FORMACJA
W naszej tradycji formacja nie jest urabianiem biernej materii, aby wytworzyć standardowy produkt "dominikanina"(dominikankę). Polega ona na towarzyszeniu Wam w Waszej swobodnej odpowiedzi na potrójne wezwanie, jakie otrzymujecie: od Zmartwychwstałego Pana, który zaprasza Was, aby pójść za Nim, od braci i sióstr, którzy zapraszają Was, aby stać się jednym z nich oraz od potrzeb misji. Jeśli odpowiecie w pełni i hojnie na te potrzeby, wtedy doznacie przemiany. Będzie to wymagać od Was absolutnego zaufania do Pana, który daje zmartwychwstanie. Będzie to zarówno bolesne, jak i uwalniające, podniecające i budzące lęk. Uformuje to Was na osoby, jakimi chce Was mieć Bóg. Jest to proces, który będzie trwał przez całe Wasze dominikańskie życie. Lata formacji początkowej są tylko wstępem.
T. Radcliffe OP
Formacja - tego słowa nie używa się powszechnie, choć niemal codziennie mamy z nim do czynienia. Najprościej mówiąc, dotyczy ono kształtowania człowieka tak, by "wydobyć" z niego to, co w nim najpiękniejsze - taką trochę "najpiękniejszą jego wersję". Taką formację prowadzą rodzice, wychowawcy, nauczyciele. W zakonie jest to słowo, które dotyczy wszystkich zakonników - i tych najmłodszych, i tych, którzy już są w zakonie wiele lat. Ponieważ człowiek rozwija się i zmienia do końca życia, do końca też może coś w sobie odkryć, przemyśleć, przetworzyć
Gdy ktoś wstępuje do zakonu ma już pewną wiedzę o sobie, zna najczęściej swoje dobre i złe strony, swoje zalety i wady. Pierwsze lata w zgromadzeniu to czas, by rozeznać, czy taki, jaki jestem, mogę służyć Bogu i człowiekowi, który staje na mojej drodze. Nie chodzi o „przerabianie siebie”, ale o mądre przyjrzenie się sobie i rozeznanie w modlitwie, w życiu wspólnym, w rozmowach z odpowiedzialnymi, które cechy powinnam rozwijać, a które skorygować.
Pierwsze lata w zakonie są bardzo intensywne, choć na początku wyglądają na czas bardzo ustabilizowany i jednolity. Dziewczyna, która rozeznaje, że zakon jest drogą, którą chce iść do Jezusa, zgłasza się pisemnie lub osobiście do Matki Generalnej, która mieszka w Zielonce. Po wstępnej rozmowie, kilku dniach kandydatury i przyglądania się życiu zakonnemu, następuje dzień przyjęcia do postulatu. Dla dziewcząt ze Wschodu (Łotwa, Litwa, Białoruś, Ukraina, Rosja) czas kandydatury jest trochę dłuższy (ok. roku) i nazywa się prepostulatem. Odbywa się zazwyczaj w którymś z klasztorów zgromadzenia na Wschodzie.
Postulat.
Jest to początek. Pierwsze wejście za klauzurę, “przymierzanie “się do regularnej modlitwy, do planu dnia, do nowej formy życia... Jest to etap wstępnego rozeznawania, czy rzeczywiście to, co wydawało mi się powołaniem, jest nim istotnie.
Jest to rozpoczęcie formacji zarówno duchowej, jak i intelektualnej. Rozpoczynają się zajęcia z katechizmu, z teologii życia konsekrowanego i duchowości dominikańskiej, śpiew, misjologia.
Formacja duchowa to codzienna Eucharystia, spowiedź, rozmowy z opiekunką postulatu. Ponieważ jest to czas "przymierzania" się do życia w zakonie, nie obowiązuje specjalny strój. Można utrzymywać kontakty z rodziną, z przyjaciółmi. Czasem postulantki biorą udział w apostolstwie, by rozpoznać swoje możliwości i umiejętności. Na ogół jednak większość czasu spędzają już we wspólnocie, służąc pomocą w drobnych pracach domowych.
Nowicjat
Etap zasadniczy formacji. Po roku postulatu można napisać prośbę o przyjęcie do nowicjatu. Jest to dobrowolne zobowiązanie do dalszej formacji. Wiążę się ono ze zmianą stroju. W dniu przyjęcia do nowicjatu postulantki otrzymują czarną sukienkę nowicjacką i biały welon. To znak ich "narzeczeństwa" z Jezusem. Pierwszy rok nowicjatu, zwany kanonicznym, jest rokiem ścisłej formacji. Jest to swoista „pustynia”. Ograniczony kontakt ze znajomymi, dużo czasu na modlitwę, samotność, milczenie, studium...wszystkie te elementy pomagają głęboko wniknąć w swoje wnętrze, rozpoznać w nim głos Boga i Jego wezwania. Nadal trwa formacja intelektualna, obejmująca wykłady z Pisma Świętego, dogmatyki, liturgiki, teologii życia wewnętrznego, misjologii, z duchowości dominikańskiej, historii Zakonu Dominikańskiego i Zgromadzenia oraz z konstytucji zakonnych. To wszystko pozwala zobaczyć swoje powołanie, wkomponowane w duchowość dominikańską, .Jednym z filarów tej duchowości jest życie wspólne, dlatego nowicjat odbywa się we wspólnocie. Daje to okazję do poznania siebie także w relacjach z siostrami, w codzienności, w pracy i życiu we wspólnocie. Nowicjat nie jest bynajmniej czasem ponurym. To okres najradośniejszych i spontanicznych pomysłów.
II rok nowicjatu to czas, gdy można już niektóre umiejętności i wiedzę wykorzystać w pierwszych posługach apostolskich, np. w czasie prowadzenia rekolekcji z siostrami, czy w próbach prowadzenia katechez. Nie jest to jednak praktyka długotrwała. W większości nadal nowicjuszki spędzają czas w domu formacyjnym w Zielonce, modląc się, ucząc i pomagając w pracach domowych. Cały czas nowicjuszkom towarzyszy osoba odpowiedzialna za ich rozwój, czyli mistrzyni nowicjatu. Regularne rozmowy z nią pozwalają badać i rozeznawać kierunek własnego rozwoju, zobaczyć siebie jako przyszłą dominikankę misjonarkę, wydobyć te cechy, które będą najbardziej potrzebne w apostolstwie, zauważyć te, które mogą utrudniać życie we wspólnocie, nad którymi trzeba popracować. Po II latach nowicjatu nowicjuszka pisze prośbę o dopuszczenie do ślubów. Następuje kolejna decyzja - która musi się ona dokonywać w całkowitej wolności - jest to decyzja o złożeniu I ślubów w Zgromadzeniu.
Złożenie ślubów to trochę jak początki w małżeństwie. Pierwszy rok (zwany w zakonie junioratem ścisłym) to czas, gdy pozostając pod opieką mistrzyni junioratu młoda profeska uczy się powoli łączenia pracy apostolskiej z życiem w zakonie. To bardzo ważne, by idąc z posługą do ludzi, nie zatracić swej tożsamości, nie stać się pracownikiem charytatywnym czy nauczycielem religii. Codzienny kontakt ze współczesnym światem stawia nas często przed trudnym zadaniem obrony wartości, wyborów: "tak - tak", "nie - nie". Potrzebujemy więc czasu na modlitwę, by z Jezusem ustalać jak żyć, co głosić, co należy zostawić. Późniejsze lata w junioracie to coraz dojrzalsze inicjatywy, odpowiedzialniejsze zadania. Cala formacja zmierza do tego, by człowiek był samodzielny, dojrzały, potrafił w dialogu z przełożonymi rozeznawać słuszność podjętych decyzji i planów. Okres junioratu kończy się z reguły po 6 latach. Wtedy następuje decyzja o podjęciu takiego życia zakonnego na całe życie, tzw. śluby wieczyste. Nie są one końcem drogi do świętości. Przeciwnie – są kolejnym etapem tej fascynującej i trudnej zarazem drogi zmagania się o piękno własnego życia aż do końca, odkrywania coraz wyraźniej, Kto jest Panem tej drogi i Kto tak naprawdę jest jej kresem. Formacja trwa przez cale życie, bo przez całe życie możemy dostrzegać w sobie to piękno, które Bóg w nas ukrył i tę słabość, która nie pozwala nam nazywać się wolnymi.